top of page

2,1,2 ze sprawdzianów? Sprawdzona przez nas strategia jak poprawić oceny

Zaktualizowano: 12 sty



Koniec pierwszego półrocza coraz bliżej, zaglądamy w Librusa i widzimy, że słabo to wygląda.

Sprawdzianów przybywa coraz więcej i nie wiadomo za co już się zabierać.

My jako rodzice jesteśmy zestresowani, że kolejna zła ocena tylko pogrąży nasze dziecko. Nasze dziecko czuje ogromny stres, że będziemy wściekli, że sobie nie radzi, że uczy się godzinami, a nic z tego nie wychodzi i oceny nadal są mizerne.

Czuje się jeszcze bardziej zdemotywowane i mamy błędne koło, z którego najczęściej widzimy tylko takie wyjście, że trzeba się uczyć po nocach.... albo nasz nastolatek wybiera reakcję obronną i ucieka ze szkoły.

A to niestety nie działa.


Uwierzcie, że dla naszego dziecka taka sytuacja także jest bardzo niekomfortowa i najpewniej wcale nie chce się w niej znajdować.


Jaką zatem stosujemy strategię, gdy coś poszło nie tak?


Umówmy się. Doba jest ograniczona i jej nie prześcigniemy. Od tej podstawy rozpoczęliśmy plan ratunkowy, który zawsze się sprawdza. Wyłączamy emocje i podchodzimy do tematu racjonalnie.


  1. Zaczynamy od "gaszenia pożarów". Czyli ratujemy sytuacje ciężkiego kalibru, a całą resztę zostawiamy i godzimy się z faktem, iż cudownie być nie musi.

    Jeżeli nasz syn ma same dwóje i jedynki z chemii, a w tym samym dniu ma także sprawdzian z biologii, z której ma średnią 3,5 (więc jakoś idzie) - biologii w tym przypadku uczy się na minimum i wystarczy szybka powtórka (bo trója lub dwója jakoś specjalnie wiele tu nie zmieni), a nacisk kładziemy na chemię tylko. Tak, aby w jakiś sposób wyciągnął ze sprawdzianów kilka czwórek i był spokojniejszy.

  2. Po każdej lekcji chemii robi w domu regularne powtórki. A gdy mamy informację, że na przykłada za tydzień będzie praca klasowa z chemii - oglądamy wspólnie zakres materiału i dzielimy go na 6 dni (w zależności ile mamy dni do sprawdzianu od otrzymania informacji).


    Na przykład:

    - jednego dnia uczy się rozdziału pierwszego

    - kolejnego dnia rozdział drugi

    -trzeciego dnia - pojęcia itd.


Podaję przykład geografii. Praca klasowa z Państw Europy oraz ich stolice
Podaję przykład geografii. Praca klasowa z Państw Europy oraz ich stolice

  1. Gdy już udało się "ugasić największe pożary" zabieramy się do wyciągania trój na czwórki, jeżeli w tym czasie nie ma sprawdzianów z chemii.

    Podchodzimy do tematu czysto strategicznie ;)

  2. Przedmioty, z których syn ma czwórki i wyżej - zostawiamy jemu wolną rękę i tyle ;) Nie oczekujemy, aby było idealnie.


I tu mam dla was niespodziankę!


Problem z ocenami był taki, że nasz syn najzwyczajniej w świecie źle planował naukę.

Gdy po pierwszym razie zastosowania wyżej wymienionej strategii, otrzymał piątkę ze sprawdzianu, okazało się, że sam to zrozumiał.

Piątka ze sprawdzianu napędziła go bardzo pozytywnie do nauki. Samodzielnie nauczył się planować naukę już właściwie oraz rozkładać siły, aby nie było stresu. Wystarczyło tylko wskazać jemu drogę, jak to robić ;)


Dzięki temu, że rozmawiamy ze sobą coraz więcej, wspólnie szukamy rozwiązania każdego problemu. Kiedyś było w nas wiele złości, obwiniania i oceniania tylko: "znowu się nie uczyłeś"



Najważniejsze to spokojne podejście do opracowanie strategii, a później dzieją się cuda.



Pamiętajmy, że chyba większość z nas lubi, gdy coś nam w y c h o d z i.

Naszych dzieci to dotyczy także.

Naturalnie unikamy rzeczy trudnych i dla nas niewygodnych. Ma tak każdy z nas.

Ale jeżeli pokażemy, że wcale trudno i ciężko być nie musi - nasz nastolatek sam szybko to załapie i automatycznie będzie unikać negatywnych emocji związanych z kolejną pałą ;)


Wystarczy, że raz lub dwa pomożemy jemu dobrze rozplanować naukę i dopilnujemy, aby faktycznie to zrobił. Jeżeli zauważy pozytywne efekty, najpewniej samodzielnie będzie dążyć do "naszej chwały" i zadowolenia z samego siebie.


Nasz syn postawił sobie za cel, wyciągnąć 5 z geografii, ponieważ jest sam z siebie zadowolony, że tak dobrze zaczęło iść [to jego cel, nie nasz]. Dodam, iż ma dysleksję, dysortografię oraz opóźnioną percepcję wzrokową, co stanowiło problem w nauce geografii oraz historii przede wszystkim.

Ale na ten problem wystarczyło znaleźć inne rozwiązanie.



Poniżej załączam plik, ułatwiający wam podjęcie decyzji na czym należy skupić swoją uwagę, abyście mogli wspólnie rozplanować naukę, którą zająć się musi wasz nastolatek



oraz szkic planu nauki, na którym bazujemy.



Na zakończenie dodam, iż wspieranie nastolatków w ich edukacyjnej podróży to kluczowy element rodzicielstwa. Kluczem do poprawy ocen nie jest tylko ciężka praca, ale także stosowanie skutecznych strategii, które pomagają w nauce.


Budowanie pozytywnego podejścia do nauki i stworzenie atmosfery wsparcia w domu, mogą znacząco wpłynąć na ich wyniki. Wspólnie możecie stworzyć fundamenty, które nie tylko pomogą w poprawie ocen, ale także w rozwoju ich pasji i umiejętności.


Dzięki waszemu zaangażowaniu i miłości, nastolatki będą mogły osiągnąć sukcesy, które przekroczą ich oczekiwania 👇


"Parental Support, Academic Motivation, and Academic Achievement: The Role of Parenting Styles" (2013)

  • Autorzy: Pinquart, M., & Kauser, R.

  • Badanie to analizuje, jak wsparcie rodziców oraz ich styl wychowawczy wpływają na motywację i wyniki w nauce nastolatków.

  • Wnioski praktyczne:

    • Rodzice powinni starać się stosować styl autorytatywny, oferując wsparcie emocjonalne oraz wymagając jednocześnie odpowiedzialności od swoich dzieci.

    • Ważne jest również, aby rodzice angażowali się w proces edukacyjny swoich dzieci, co może zwiększyć ich motywację do nauki i osiągnięcia.



Życzymy wam troszkę cierpliwości i wiary!

Trzymamy za was kciuki z całych sił



CTRL + JA



Jeśli nasze treści są dla Ciebie przydatne - podziel się nimi ze znajomymi i udostępnij ten post


 
 
 

Komentarze


Tworzymy z sercem, inspirowani rodziną CTRL + JA
 
bottom of page