Kiedy nastolatek wkurza: Skuteczne strategie dla rodziców
- Dominika

- 23 sty
- 3 minut(y) czytania
Chyba spora część z nas. Rodziców. W pewnym momencie, zaczyna zauważać że coś się zmieniło w relacji z naszym Nastolatkiem.
Ignorowanie moich próśb. "Nic", "zaraz", "nie ważne", "daj sobie na luz"....
Tak wyglądało to u nas wcześniej. Czy jest to Tobie znane?
Chcesz dobrze, próbujesz na spokojnie. Ale wszystko jakby grochem o ścianę.

Narasta frustracja. Zaczynam zachowywać się tak samo: "Może zobaczy jak to jest miło".
A jest tylko gorzej...
Czy dalsze wkurzanie się na siebie ma sens? Raczej nie. Próby nakłonienia swojego Nastolatka do zmiany zachowania? A dlaczego to on ma zmieniać postawę skoro to Ty jesteś denerwującym rodzicem i się czepiasz! Jak możesz tego nie rozumieć?
W głowie pojawia się masa pytań:
Dlaczego tak się dzieje?
Czy robię coś nie tak?
Przecież wcześniej się dogadywaliśmy, a teraz?
Kochany Rodzicu. Wszystko z Tobą jest w porządku. Z twoim Nastolatkiem także. Wiedz, że chyba nawet dinozaury miały problemy ze swoim dorastającym potomstwem.
Zmiany hormonalne, kiepski dzień w szkole, wyprana ulubiona bluza to tylko wybrane, pojedyncze przykłady trosk naszych codziennych pociech.
Ale jest jeszcze inna kwestia. Taka na którą my-rodzice możemy mieć wpływ. A mianowicie-nasza postawa wobec frustrujących nas zachowań.
Badanie Simons et al. (2002)
Cel: Analiza wpływu stylu wychowawczego na agresję i zachowania problemowe.
Wyniki: Rodzice, którzy stosowali podejście oparte na zrozumieniu i wsparciu, zauważyli obniżony poziom agresji i buntu u swoich dzieci.
Wiem. Ja wszystko jako drugi rodzic rozumiem. Nie jest łatwo. Ale uwierz. Nie chcesz na pewno, aby skończyło się to rzucaniem w siebie granatami!
Usilne próby zmiany drugiego człowieka, działają wprost przeciwnie do kierunku postawionego przez nas celu.
Czego nam zatem potrzeba, aby coś się zmieniło a wszelkie wcześniejsze próby legły w gruzach?
Rzecz banalna, ale skuteczna. Nasze emocje mają głęboki wpływ na innych ludzi i na interakcje społeczne.
Zaraźliwość emocjonalna
Hatfield, Cacioppo & Rapson (1994): Badanie to dotyczyło sposobu, w jaki emocje mogą być zaraźliwe. Uczestnicy obserwowali emocje innych ludzi, co prowadziło do podobnych emocji u nich samych.
Ton głosu a emocje
Kappas i Krämer (2011): Badania wykazały, że ton głosu ma kluczowe znaczenie w interpretacji emocji. Zmiany w tonie mogą wpływać na nasze postrzeganie intencji i nastroju mówiącego.
Pomimo napiętej atmosfery między nami - postanowiłam co dzień, wytrwale witać pozostałych domowników uśmiechem! Nawet, gdy byli "skwaszeni." Zaczęłam od zmian swojej postawy oraz braku reakcji z mojej strony na humorki pozostałych.
Ten nawyk, musiałam wypracować najpierw sama w sobie. Co działo się później?
Moja otwarta i pozytywna postawa, sprawiła że mój Nastolatek także stał się bardziej otwarty. Powoli przestawał unikać rozmów lub odpowiadać z wyczuwalnym napięciem, złością.
Ale nie dzieje się to z dnia na dzień... Wymagało to cierpliwości z mojej strony oraz pracy nad tym, jak zarażać swoją postawą :)
Jako, że relacje rodzinne są dla mnie niezwykle ważne (zresztą chyba dla większości z nas), długo analizowałam i szukałam rozwiązań, jak możemy je poprawić.
Kiedy jednak sytuacja jest już bardzo napięta, ciężko jest być uśmiechniętym i zdaje sobie z tego sprawę. W takich sytuacjach warto najpierw popracować samodzielnie i wyuczyć się mechanizmów innych niż dotychczas.
W tym celu załączam dla Ciebie plik do pracy samodzielnej w pierwszej kolejności. Jest on opracowany na podstawach neuroplastyczności, która mówi nam że:
Neuroplastyczność pozwala zmienić sposób, w jaki mózg reaguje — a to zmienia wszystko.

Aby zacząć dostrzegać pozytywne strony w innych ludziach, należy wypracować sobie ten nawyk w samych sobie. Dostrzegania dobrych, a nie negatywnych stron w drugim człowieku.
Problemem dzisiejszych czasów, nie są problemy same w sobie. A jest nim nasz sposób postrzegania. I nie jest to niczyją winą. Jesteśmy bombardowani z każdej strony negatywnymi informacjami (stąd tyle informacji, że media społecznościowe są szkodliwe). Ciągłe czytanie negatywnych informacji sprawia, że uczymy się negatywnych wzorców myślowych i zakorzeniają się one coraz bardziej.
Pod ich wpływem coraz ciężej skupiać nam się na dobrych rzeczach. Przestajemy je zauważać i widzimy głównie to co negatywne. W naszych najbliższych także.
Pracując regularnie nad dostrzeganiem pozytywnych stron czy w codzienności, czy w innych osobach stajemy się bardziej otwarci. Im bardziej my sami jesteśmy otwarci na innych - tym bardziej oni na nas. A to z kolei przekłada się na całe nasze życie. Bo mamy wokół siebie pełno sprzyjających nam, kochanych ludzi! A przecież tego wszyscy chcemy tak na prawdę.
Wystarczy zacząć z innej strony-nie od zmiany innych. Ponieważ Ci inni zawsze będą stawiać opór jeżeli poczują się atakowani, krytykowani przez nas ;)
Próbowałam wiele razy i uwierzcie, że to się NIE sprawdza nigdy.
Na zakończenie dodam, iż każde wprowadzanie zmian wymaga Regularności z naszej strony.
Na tym polegają trwałe zmiany.
Mam nadzieję, że mój blog wspiera Ciebie realnie w życiu, bo taki jest jego zamysł. Jeżeli te treści mają dla Ciebie wartość, podziel się nim, z kimś kto może potrzebować właśnie tego.
Wszystko co złe, kiedyś mija. Trzymam za Was kciuki z całych sił! <3



Komentarze